
Jak zwiększyć liczbę zapisów do newslettera?
Aby zwiększyć liczbę zapisów do newslettera, trzeba przede wszystkim podnieść współczynnik konwersji formularza, czyli odsetek użytkowników, którzy po zobaczeniu oferty faktycznie zostawiają adres e-mail. Największy wpływ mają: atrakcyjny powód zapisu, właściwe miejsce formularza, prosty komunikat i ograniczenie liczby pól. Warto mierzyć każdy z tych elementów osobno, zamiast zwiększać liczbę formularzy na stronie bez analizy ich skuteczności.
Zamiast „zapisz się” pokaż konkretną korzyść
Użytkownik nie zapisuje się do newslettera dla samego newslettera. Musi wiedzieć, co otrzyma w zamian za adres e-mail. Skuteczniejszy komunikat to np. „Odbierz 15% rabatu na pierwsze zamówienie”, „Co tydzień 3 praktyczne wskazówki dotyczące SEO” albo „Pobierz checklistę audytu strony”.
Korzyść powinna być powiązana z intencją użytkownika. Na blogu finansowym może to być kalkulator lub arkusz do pobrania, a w sklepie internetowym – rabat albo wcześniejszy dostęp do promocji. Im bardziej konkretna wartość, tym łatwiej ocenić użytkownikowi, czy zapis mu się opłaca.
Umieść formularz tam, gdzie użytkownik ma powód, by się zapisać
Nie każdy użytkownik strony jest równie gotowy do pozostawienia e-maila. Formularz warto umieścić bezpośrednio przy treści, która uzasadnia zapis. Jeżeli artykuł dotyczy np. pozycjonowania sklepu, dobrym miejscem będzie jego zakończenie z propozycją pobrania checklisty SEO dla e-commerce.
Warto również wykorzystać formularz w stopce, na stronie głównej oraz w wybranych miejscach stron produktowych. Nie oznacza to jednak, że należy zasłaniać treść wyskakującym oknem przy pierwszej sekundzie wizyty. Formularz powinien pojawić się w momencie, gdy użytkownik zna już ofertę i ma kontekst do podjęcia decyzji.
Skróć formularz i usuń niepotrzebne pola
Jeżeli celem jest zapis do newslettera, podstawowym polem powinien być adres e-mail. Imię, telefon, firma, stanowisko czy inne informacje warto zbierać tylko wtedy, gdy są rzeczywiście wykorzystywane.
Dobrym rozwiązaniem jest również jednoznaczny przycisk, np. „Odbieram rabat” zamiast ogólnego „Zapisz”. Tekst przycisku powinien informować o tym, co wydarzy się po kliknięciu.
Wykorzystaj lead magnet, ale dopasuj go do odbiorcy
Jeżeli sam newsletter nie jest wystarczającą zachętą, zaoferuj materiał dostępny po zapisie. Może to być raport, szablon, kalkulator, checklista, poradnik lub zestaw konkretnych narzędzi.
Kluczowe jest dopasowanie materiału do strony, na której jest promowany. Osoba czytająca poradnik o reklamach Google powinna otrzymać materiał związany z reklamami, a nie ogólny e-book o marketingu. Dzięki temu zapis wynika z realnej potrzeby użytkownika, a nie z przypadkowej zachęty.
Mierz konwersję i testuj jedną zmianę naraz
Do oceny skuteczności formularza potrzebne są dane. Podstawowy wskaźnik to liczba zapisów podzielona przez liczbę użytkowników, którzy mieli możliwość zobaczenia formularza. Warto osobno analizować wyniki dla urządzeń mobilnych, desktopu, źródeł ruchu i konkretnych stron.
Testy powinny dotyczyć konkretnych elementów: oferty, nagłówka, miejsca formularza, liczby pól lub treści przycisku. Jeśli jednocześnie zmienisz pięć rzeczy, nie będziesz wiedzieć, która z nich wpłynęła na wynik.
Liczy się wartość zapisu, nie sama liczba adresów
Nie warto zwiększać liczby subskrybentów poprzez kupowanie baz, automatyczne dodawanie użytkowników czy komunikaty wprowadzające w błąd. Taka baza może mieć dużo adresów, ale niskie zaangażowanie i słabą jakość.
Najbardziej użyteczny newsletter pozyskuje osoby, które świadomie zgadzają się na otrzymywanie konkretnych treści. Dlatego najlepszym punktem wyjścia jest nie pytanie „gdzie dodać więcej formularzy?”, lecz „jaką konkretną wartość użytkownik otrzyma za podanie adresu e-mail?”. To od tej odpowiedzi warto zacząć optymalizację.